• image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
Previous Next

Dla niezorientowanych którzy tutaj dotarli rozszyfruję skrót ŁOŚ : Łódzkie – Opolskie – Śląskie; coroczne spotkanie krótkofalowców organizowane w szczerym polu na granicy trzech wymienionych województw. 2015 – kolejna dziewiąta edycja cieszącej się coraz większą popularnością imprezy krótkofalarskiej.


Decyzja o moim wyjeździe została przesądzona w chwili kiedy dowiedziałem się że w ramach Ogólnopolskiego Spotkania Krótkofalowców ŁOŚ 2015 odbędzie się „Panel dyskusyjny SP EmCom” . Czasu na przygotowania było trochę mało bo niecałe dwa tygodnie. Jak się potem okazało nie ze wszystkimi kolegami chętnymi na wyjazd miałem kontakt. Wstępne ustalenia że być może pojedziemy razem z Łukaszem SP9DTE i Krzysiem SP1BEZ nie wypaliły, zostali wyłączeni przez natłok bieżących obowiązków. Z kolei o tym że jadą Leszek SP1BKS i Tomek SP1ETT dowiedziałem się kiedy byli już w trasie daleko za Koszalinem. Trzeba improwizować. Niezastąpiony pod tym względem internet pokazał że jedyna szansa żeby zdążyć na czas to autobus relacji Kołobrzeg-Zakopane. Ekierka przyłożona do mapy uściśliła, że jeżeli po przejechaniu około 600 km wysiądę w Olesznie to będę miał do pokonania jeszcze tylko około 40 km. Dam radę, nawet gdybym miał ostatni odcinek pokonać pieszo. Pominę w tym miejscu zawiłe jak się okazało tajniki podróżowania autobusami  dalekobieżnymi. Około trzeciej w nocy wysiadłem w Olesznie. Sympatyczne i miłe panie ze stacji Orlenu udzieliły mi bezcennych wskazówek jak dotrzeć do punktu docelowego. Uprzejmy kierowca ambulansu medycznego skrócił mój dystans do pokonania do 5 km. Na 3 km  przed punktem docelowym wchodzę na na parking, widząc trzech mężczyzn pytam czy może któryś z nich jest krótkofalowcem? Odpowiedź jest krótka: wszyscy jesteśmy krótkofalowcami, wsiadaj! Uff, dotarłem!
Sama impreza zorganizowana dosłownie w gołym polu. Tu linki do video zrobionych z drona:
{youtube}jHSH3BR8ULY{/youtube}

 W gołym polu nie znaczy że prymitywnie.
Zasilanie zabezpieczali w charakterystyczny dla siebie sposób: cicho i skutecznie profesjonaliści z Jednostki Wojskowej Komandosów z Lublińca. Nad bezpieczeństwem ppoż. i nie tylko czuwali strażacy OSP Jaworzno
na jak wiele ewentualności są przygotowani ci młodzi ludzie wiedzą tylko ci którzy przeszli komorę dymową. Był też bufet oferujący po niewygórowanych cenach podstawowe „napitki” i jedzenie z charakterystyczną dla wszystkich organizatorów serdecznością.Tyle w kwestiach „logistycznych”.
Organizatorzy zapewnili całą paletę możliwości, chyba każdy radioamator mógł mógł znaleźć coś ciekawego dla siebie. Impreza zrobiona z dużym rozmachem. Zarząd PZK jak zwykle zaszczycił swoją obecnością. Były zasłużone nagrody dla kolegów wyróżniających w pracy na rzecz propagowania idei krótkofalarstwa.  Ciekawe prelekcje na tematy związane z technikami nawiązywania nawiązywania łączności. Cała paleta stoisk na których można było się zaopatrzyć w różne krótkofalarskie atrybuty. Mógłbym długo wymieniać. Od map, koszulek i czapeczek na których na miejscu można było wyhaftować żądaną treść, anteny, podzespoły, radiotelefony, radiostacje, rzeczy nowe i używane. Najważniejsze że wszystko to można było realnie obejrzeć, dotknąć, dopytać, nawiązać kontakty wszystko w jednym miejscu.  W jednym z namiotów zlokalizowano nawet małe muzeum techniki łączności, gdzie pasjonaci każdemu udzielili wyczerpujących informacji na temat eksponatów. Wszyscy którzy raczyli się akredytować oprócz identyfikatora otrzymywali pamiątkowe gadżety, płytę cd z różnymi ciekawymi artykułami i informacjami technicznymi, bon na darmowy posiłek i los na loterię fantową. Tak przy okazji loterii: bardzo proporcjonalnie zbudowana „sierotka” wylosowała dla mnie całkiem przyzwoitą antenę do radiotelefonu. Po najwyższym wylosowanym numerze losu wiem że zarejestrowało się na imprezie ponad 1600 uczestników. Wielu razem z rodzinami. Gdybym musiał podsumować imprezę jednym zdaniem- z charakterystyczną dla siebie serdecznością i troską gospodarze dołożyli wszelkich starań żeby każdy znalazł  tu coś ciekawego dla siebie. Niech żałuje kto nie był. Ja na pewno zrobię wszystko żeby pojechać tam znowu za rok.

{youtube}zzX2Zo_0ILw{/youtube}

No i to byłoby na tyle...
73!
Paweł