wyjazdMieliśmy jedno zaplanowane zadanie do wykonania. Już wcześniej przymierzaliśmy się do wyszukania jakiegoś ciekawie usytuowanego miejsca gdzie mogli byśmy pojechać w większej grupie zażyć relaksu i popracować w eterze. Pomysłów wiele ale w efekcie postanowiliśmy pojechać na rekonesans nad jezioro Drawsko do miejscowości Uraz gdzie znajduje się Żeglarska Stanica Harcerska.

Hej !
Początek sezonu to i w naszym BSK coś się dziać zaczęło…. Egzaminy, wyjazd do Gąsek , wyprawa kolegów z SP1KQR (i nie tylko) do Centrum Nadawczego w Solcu Kujawskim,- sporo , prawda?!

Ale mieliśmy jeszcze jedno zaplanowane zadanie do wykonania. Już wcześniej przymierzaliśmy się do wyszukania jakiegoś ciekawie usytuowanego miejsca gdzie mogli byśmy pojechać w większej grupie zażyć relaksu i popracować w eterze. Pomysłów wiele ale w efekcie postanowiliśmy pojechać na rekonesans nad jezioro Drawsko do miejscowości Uraz gdzie znajduje się Żeglarska Stanica Harcerska. Z foto-relacji jaką podestłał nam kol. Jarek SP1MHz . Jawiło się nam to miejsce całkiem ciekawie ale zobaczyć trzeba było.

Wyjechaliśmy w niedzielę rano (09.06) a w skład silnej grupy rozpoznawczej wchodzili : SP1TJ – Marek, SP1JON – Jurek, SP1NZ – Vald no i ja piszący ten donos SP1F – Zbyszek. Zaczęło się ciekawie bo już w Kołobrzegu mieliśmy problem jaką trasą tam dojechać. W ogóle to problemu by nie było bo trasa już wcześniej częściowo znana jako, że jeździliśmy w tym kierunku do Drahimia (zamek)no ale Pan Waldek (SP1NZ) zaprogramował wcześniej GPS na trasę o 9 km. krótszą .

W końcu aby nie dyskutować o tym którędy lepiej ( miałem na ten temat swoje zdanie) uzgodniliśmy że, pojedziemy wg wskazań GPS. Jak było tak było …. Rzeczywiście trasa o 9 km krótsza ale dojechanie do celu trwało o przynajmniej pół godziny dłużej nie mówiąc o podwoziu samochodu (HI). No ale do rzeczy – Stanica ta to rzeczywiście urokliwe miejsce i wspaniałe tylko, że dla wędkarzy, a nie krótkofalowców . Jedynym atutem to wspaniała wolno stojąca kratownica która nadała by się do podwieszenia anten. Niestety to wszystko z plusów bo droga dojazdowa fatalna a do sklepu daleko (około 3km. w prawo i lewo ). Ceny mimo, że negocjowane to także wysokie (przyczepa – 10zł, osoba 10zł prąd itd. To około 30 za dobę od osoby – pokoje bez specjalnych wygód również po 30 zł od łebka).

 

 

Po krótkiej naradzie doszliśmy do wniosku, że pojedziemy nad jezioro Siecino oddalone o około 20 km. Byliśmy już tam dwa lata wcześniej i było wspaniale! Tak też zrobiliśmy – już bez specjalnych przebojów po kilkunastu minutach dotarliśmy na wyspę na Jeziorze Siecino.

Szok! Podczas ostatniego tutaj pobytu Ośrodek był lekko zapuszczony aczkolwiek w o niebo lepszym stanie niż to co zastaliśmy w Stanicy Harcerskiej. Zastaliśmy teraz odnowione budynki , bar , wypożyczalnię sprzętu wodniarskiego , sanitariaty itd. Miejsca na postawienie przyczepki cudowne … między drzewami gdzie można rozwiesić anteny, a obok altanka z przyłączem sieci i wody. To wszystko za 10 od przyczepy, 5 za osobę i niewiele za prąd i wodę. A najważniejsze to bardzo kontaktowy kierownik tego Ośrodka z którym uzgodniliśmy przyszły nasz przyjazd tutaj.

Nasz pobyt w tym miejscu  nie ograniczyliśmy tylko do zwiedzania i uzgadniania, przyjechaliśmy tutaj to i trzeba było rozpoznać to miejsce pod względem „radiowym” Tym zajęli się Nasz Dżordżyk – SP1JON pod kierownictwem Pana Marka – SP1TJ,  fotografował to wszystko Obywatel Waldek – SP1NZ a dla mnie pozostała rola plątacza z której starałem się wzorowo wywiązywać pomagając starszym kolegom. Mimo moich usilnych starań nie dali mi nawet piwa powąchać sami delektując się wspaniałym smakiem Tyskiego. To było okrutne!

Zawiesiliśmy antenę i zaczęliśmy pracę jako SP1KYB/1 z SPFF – 041 (Drawski Park Krajobrazowy). Mimo fatalnych warunków propagacyjnych „branie” było dobre co pozwoliło nam na przeprowadzenie w parę godzin ponad 150 QSO. Z Polską i Europą. Kierownik był zachwycony , wytłumaczyliśmy na czym polega praca krótkofalarska , a to wystarczyło by zaproponował nam w przyszłości wysyłanie kart QSL z reklamą jego Ośrodka. Zobaczymy co z tego wyjdzie.Po wspaniale spędzonej „relaksowo i radiowo” niedzieli wróciliśmy wieczorem do Kołobrzegu........... I to na tyle !

                                                                                                                                                                                    Wasz pokrny sługa, zawsze czujny Dziadzia – SP1F

sp1f

 PS.
Załączamy parę zdjęć byście mogli (obgryzając z zazdrości paznokcie) pomyśleć o przyszłej wspólnej tam eskapadzie. Czekam na propozycje w tym temacie.

 

bwd  Grupa 1/9  fwd