wyprawaDo Golczewa przyjechaliśmy w dwóch „ratach”. Szlak przecierał Marek – SP1TJ wraz z Andrzejem – SQ1GU oraz Rafałem – SQ1JGV. Koledzy zapakowali cały sprzęt i siebie do Citroena Andrzeja i w czwartek (14-stego) po południu wyruszyli do GOLCZEWA. Prognozy pogody były niepokojące ale jak to się mówi „decyzje już wcześniej były podjęte i odwrotu nie ma”.

 


golczewoDo Golczewa przyjechaliśmy w dwóch „ratach”. Szlak przecierał Marek – SP1TJ wraz z Andrzejem – SQ1GU oraz Rafałem – SQ1JGV. Koledzy zapakowali cały sprzęt i siebie do Citroena Andrzeja i w czwartek (14-tego) po południu wyruszyli do GOLCZEWA. Prognozy pogody były niepokojące ale jak to się mówi „decyzje już wcześniej były podjęte i odwrotu nie ma”.

Do Golczewa jest od Kołobrzegu około 70 km, ale połączenie środkami komunikacji państwowej jest fatalne tak, że mogliśmy liczyć tylko na własne pojazdy. Przyjechaliśmy na miejsce o godz 16.00, szybciutko załatwiliśmy formalności na polu namiotowym i do roboty! Pojechaliśmy na zamek około 1km. od campingu. Przedtem zadzwoniliśmy do miłej pani DOROTY OPIŁA z URZĘDU MIASTA GOLCZEWA. Pani przyszła na zamek, aby udostępnić nam możliwość podłączenia się do sieci i rozwieszenia anten. Potem szybkie rozbicie namiotu, rozwieszenie anten i do pracy. Od pani DOROTY dowiedzieliśmy się, że Burmistrz „wzruszony” naszą obecnością w Golczewie i chęcią promocji MIASTA i ZAMKU, postanowił ufundować dyplomy dla pierwszych 100 naszych korespondentów – dostaliśmy także przepiękne widokówki z widokiem GOLCZEWA i zamku. No i tutaj powstał problem, komu je przyznać i jak rozesłać?? Po naradzie doszliśmy do wniosku ,że będziemy je przyznawać dla tych kolegów krótkofalowców, którzy przeprowadzą przynajmniej 3 QSO z uczestnikami naszej wyprawy a w tym obowiązkowe QSO ze stacją klubową SP1KQR/1.

Ustaliliśmy, że o kolejności numeracji decydować będzie kolejność nadsyłania kart QSL. No i aby to wszystko przesłać, to należy przesyłkę zwrotną w jakiś sposób opłacić! DYPLOM JEST DARMOWY ale pozostałe gadżety i przesyłka nie! Regulamin ten stworzyliśmy naprędce - (na kolanie). Wcześniej nie mieliśmy bladego pojęcia, że będziemy mogli kolegom zaoferować taką pamiątkę za przeprowadzenie z nami QSO. No i pojawiają się pierwsi malkontenci (HI) – a to jak ja wydawałem dyplomy to za darmo, a to dlaczego nie wszyscy są dostępni po kolei, dlaczego wcześniej nie było informacji o tej imprezie, itd. Kochani! Regulamin ustanowiliśmy taki, a nie inny i BASTA! Nikt nie zmusza nikogo do ubiegania się o ten dyplom, a ze świętego, krótkofalarskiego obowiązku potwierdzenia przeprowadzonych QSO w 100% się wywiążemy na ogólnie przyjętych zasadach, czyli przez biuro nr. 14. Ufff! Takie podjazdy załatwiają każdą krótkofalarską inicjatywę, a czasy gdzie było wszystko darmowe - dawno minęły... Nie wszyscy koledzy jednak o tym pamiętają, albo nie chcą pamiętać!

Zaczynamy pracę o 20-tej. Zainteresowanie prawie zerowe, ale po paru minutach wołania zgłasza się nam „rodak z Kołobrzegu” Artur - SP1NQU - no i zaczęło się... Następnymi stacjami, z którymi przeprowadziliśmy łączności są: SQ2LIA, SQ2LYS, SP1MWK, SQ1MNL, SQ5EBE i tak dalej. Pracujemy do godziny 24-tej i zwijamy się, aby trochę pospać. Jutro od nowa, jutro dołączą do nas Zbyszek – SP1EUS i Sławek – SQ1FYY – będzie raźniej i weselej. Rano zaczynamy w silniejszej już ekipie od wczesnych godzin porannych. Zainteresowanie raczej mierne i dopiero po ogłoszeniu, że wydajemy dyplom okolicznościowy za tę wyprawę, „towarzystwo” się trochę rozruszało. Są następne łączności tak, że jest nadzieja, iż nazbieramy tych QSO żebyśmy dostali certyfikat potwierdzający uaktywnienie Gminy Golczewo (KP02). Odwiedzają nas koledzy krótkofalowcy z Łobza, Nowogardu, Kołobrzegu i Trzebiatowa: Witek - SP1TMD, Stanisław - SP1MVV, Tomek - SP1ETT, Zbyszek - SP1MVL z żoną Darią, Marcin - SQ1MNL Odwiedza nas też Pan BURMISTRZ GOLCZEWA.

Wszystko ładnie, ale pogoda nas nie rozpieszcza – zaczęło padać, atakują nas wściekle osy i komary, jest zimno i o 20-tej mamy już tego serdecznie dość. Zwijamy się i jedziemy na camping spać, bo jutro może przestanie padać i będzie lepsza ochota do pracy. W sobotę rozpoczynamy pracę o godz. 6:30 – pierwszą łączność nawiązujemy z SP5KP, potem SP1CQZ/1 a dalej SP5ES/2 i tak dalej… Osy nam nie dają spokoju Rafał 3-krotnie użądlony Marek ze dwa razy, a ja (Zbyszek-sp1eus) tylko raz - udało się! (HI). Tylko Andrzeja - SQ1GU jakoś te owady oszczędzają. Deszcz ponownie zaczął padać, więc postanowiliśmy skrócić nasz pobyt w GOLCZEWIE o jeden dzień. Tym bardziej, że dostaliśmy zaproszenie od Burmistrza do wzięcia udziału w „SIERPNIÓWCE” – imprezie organizowanej przez STOWARZYSZENIE PRZYJACIÓŁ ZIEMI GOLCZEWSKIEJ. Nie mogliśmy odmówić, propozycję przyjęliśmy ochoczo, tym bardziej, że przemokliśmy i zmarzliśmy porządnie. Zabawa była wspaniała. Nie będę tutaj się nad szczegółami rozwodził, relacja fotograficzna powinna wystarczyć. No ale co dobre, to nie trwa długo – czas pilił bo to już prawie 23-cia a trzeba z campingu wszystko zabrać, rozliczyć się i do domu dojechać. W Kołobrzegu byliśmy o 1-szej w niedzielę 17-go.

 

SP1KQR pozdrawia WSZYSTKICH RADIOWYCH KORESPONDENTÓW i zaprasza do wzięcia udziału w przyszłych klubowych wyprawach!
p.s.Tak szybciutko – przeprowadziliśmy łącznie około 500 QSO, w tym pod znakiem SP1KQR/1 168! Limit wykonaliśmy i certyfikat „NASZ”!
Poniżej uczestnicy wyprawy (od lewej SP1EUS, SQ1GU, SQ1JGV, SP1TJ) oraz log stacji SP1KQR/1.

 

 

2008_08160148

 

dyplom_golczewo
dyplom_golczewo2
moneta-2
moneta-1